Zlokalizowana w centrum Dublina firma prawna obserwuje nieuczciwe praktyki wobec polskich pracowników przez działajace bezwzględnie firmy ubezpieczeniowe
W ostatnich latach wzrost gospodarczy w Irlandii przyciągnął wielu Polakow, którzy zaczęli masowo przyjeżdżać tu do pracy. Podczas, gdy silny rozwój gospodarki stworzył wiele nowych szans dla większości ludzi, nie wszyscy jednak mieli tak pozytywne z tym doświadczenia.
Kancelaria P.W. Tracey Solicitors, zlokalizowana w centrum miasta, z dużą ilością polskich klientów, staje się co raz bardziej zaniepokojona wzrastającą liczbą pojawiających się przypadków, które bezpośrednio dotyczą obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa pracy przez pracodawcę i przestrzegania prawa wobec Polaków.
P.W. Tracey Solicitors zatrudnia mówiacy po polsku personel, który zauważa
widoczną tendencję wzrostową dotyczącą polskich pracowników, będących:
- zmuszanymi do pracy ponad limit czasowy
- ofiarami wypadków, które zaistniały w skutek poważnych zaniedbań w sferze zapewnienia warunków bezpieczeństwa pracy
- w sytuacji, gdzie odmówiono należnej informacji o przysługujących im prawach
- poddanymi nieuczciwie presji, by przyjąć niewspółmiernej wartości odszkodowanie za wypadki przy pracy.
Jest ważne, by pamiętać, że wedle irlandzkiego prawa, każdy pracownik musi mieć zapewnione nie stwarzające zagrożenia dla życia i zdrowia miejsce pracy i pracować bezpiecznym systemem. Jeżeli pracodawcy wykorzystują osoby przez nich zatrudniane, poprzez zaniedbania w przestrzeganiu zasad narzuconych im przez prawo i skutkuje to wypadkiem, pracownicy są uprawnieni do domagania się odszkodowania za odniesione urazy, utratę zarobków oraz koszty medyczne i inne.
Wiekszość pracodawców w Irlandii posiada ubezpieczenie od odpowiedzialności za skutki zdarzeń, by posiadać ochronę przed możliwymi roszczeniami finansowymi za urazy i wypadki przy pracy zatrudnionych u nich osób.
Jakkolwiek ostatnio kancelaria Paul W. Tracey Solicitors zetknęła się ze znaczną liczbą przypadków, gdzie poszkodowany został skontaktowany bezpośrednio przez firmę ubezpieczeniową pracodawcy i miało to na celu przede wszystkim osiagniecie “szybkiego porozumienia” w sprawie odszkodowania. Cała dyskusja była zorientowana na błyskawiczne osiągnięcie pożądanego przez nich celu.
W paru przypadkach polscy pracownicy, znający angielski słabo lub wcale, byli proszeni o podpisanie dokumentu stanowiącego o zrzeczeniu się dalszych roszczeń odszkodowawczych jako szybkie osiągnięcie porozumienia. Jednakże kwota zaproponowanego odszkodowania była niewspółmiernie niska do tej, jaka faktycznie przysługiwałaby za określone obrażenia w wypadku.
W wielu takich sytuacjach nie przeprowadzono żadnej niezależnej konsultacji medycznej, nie sugerowano zasiegniecia porady prawnej, a dokumentacja została podpisana bez uprzedniego własciwego przedstawienia przysługujacych praw poszkodowanej osobie.
Rzecznik kancelarii Paul W. Tracey Solicitors powiedział: “nasze biuro jest obecnie w procesie kwestionowania ważnosci takich oświadczeń o zrzeczeniu się dalszych roszczeń odszkodowawczych, gdzie uważamy, że poszkodowana osoba była potraktowana nieuczciwie przez bezwzględną firmę ubezpieczeniową.
Radą, jaką kancelaria P. T. Solicitors daje każdemu, kto uległ wypadkowi i jest potem kontaktowany przez ubezpieczyciela, bedzie natychmiastowe zasięgnięcie najpierw porady prawnej. W przeciwnym wypadku, może taka osoba zostać nieuczciwie potraktowana i nie otrzymac należnej kwoty odszkodowania w odpowiedniej wysokości, zarówno teraz jaki w czasie przyszłym.
« back to list